Marudne wieści [3985]

Mój  budzik w głowie postanowił mnie dobić i od ponad tygodnia budzę się w okolicach 3ciej… W takim tempie do końca roku w ogóle przestanę spać! Poza tym od kilku dni męczą mnie zatoki…Mało? Spokojnie, to jeszcze nie koniec! Ostatnie dni z temperaturami powyżej 25 stopni w cieniu sprawiają że jestem nie do życia, a jakby tego było mało,  to cholerstwo w głowie też nieźle sobie poczyna, przez co spadki nastroju dopadają mnie dość często… Czuję że chwila w której kościół katolicki ogłosi mnie świętym jest coraz bliżej… Mam nadzieję że po śmierci nie utną mi fiuta by wystawić jako relikwię w jakimś kościele…Z drugiej strony nie słyszałem by w jakimś kościele trzymali świętego fiuta… Dwa ostatnie zdania z pewnością upewnią Was w przekonaniu, że z moją psychiką nie jest najlepiej… Jakby wymienionego powyżej szczęścia było mało, to jeszcze ta ohydna suka ciągle tu przychodzi. Ale to akurat nie dziwi, bo wyszła za prymitywa o ilorazie inteligencji szympansa, którego jedyne zainteresowania to żarcie i żłopanie piwa, to teraz nawet nie ma z kim pogadać. Z wibratora miała by większy pożytek a nie musiała by mu gotować 😂 Oczywiście nadal nie ogarnąłem usterki komputer, ale ostatnio nie mam do tego czasu, ani głowy, a i pomysły się kończą… Jakieś pozytywy tego tygodnia? Hmmm… Wziąłem udział w kilku konkursach… Zwykle olewam tego typu rozrywkę, ale miałem natchnienie, więc puściłem kilka rymowanek, a co z tego wyjdzie okaże się w najbliższych tygodniach… Poza tym moje czereśniowe drzewko obsypało pięknie owocami 😊 Miałem obawy że zwariowana wiosna odbije się na ilości owoców, ale nie jest źle i mam czym osłodzić swój żywot 😊 Za to na ogrodzie warzywnym tą zwariowaną wiosnę już niestety widać… Będzie ją też widać w cenach tegorocznych warzyw, ale daj nam wszystkim Boże, byśmy tylko takie zmartwienia jak kosmiczne ceny pietruszki mieli na głowach. 😇 Trzymajcie się zdrowo moje pociechy i pamiętajcie że nigdy nie ma tak źle by nie mogło być gorzej! 😈

Powstanie film o zbuntowanym Kaczorze :-)

Po hitach takich jak „Smoleńsk” czy „Zenek”, które niemal otarły się o Oscara (chyba pośladkami) szykuje nam się kolejny film, który będzie gówienkiem w ścieku PiSowskiej kinematografii! „Człowiek zbuntowany”, czyli kolejne dzieło za którego kręcenie wzięła się Telewizja Polska, będzie opowiadał o najwybitniejszym z Polaków, zbawicielu narodu, pogromcy komunizmu- Jarosławie Kaczyńskim! Przyznam że już sam tytuł nie daje mi spokoju, bo za cholerę nie mogę dojść przeciw czemu buntował się Jarosław Kaczyński?! Tupał nóżką że nie będzie jadł marchewki na obiedzie u Julii Przyłędzkiej? Wrzeszczał gdy mu Kukiz z Czarzastym zmieniali pampersa? Naprawdę wiele określeń przychodzi mi na myśl o tym panu, ale nawet moja spaczona psychika, dodatkowo nacierana muchomorem, nie wpadła by na to by nazwać Kaczyńskiego buntownikiem! Człowiek zbuntowany, który kryje się za kordonem policji w obawie przed protestującymi kobietami? 😂😂 Który chowa się jak szczur przed gniewem suwerena? 😂 To będzie film dokumentalny czy baśń? 😂 Jeżeli owe dzieło zawierać będzie wszystkie dokonania buntownika z Żoliborza to nie kupujcie popcornu na seans, bo nawet nie zdążycie go otworzyć! Kręcić film o Kaczyńskim ma taki sam sens jak rozpoczynać dyskusję o sukcesach prezydentury Andrzeja Dudy! 😂 Kto wie, może za kilka miesięcy TVP nakręci musical o kocie prezesa? Mam nawet pomysł na jedną ze scen: futrzak z wytrzeszczonymi gałami wali kloca do kuwety,  a Magda Ogórek z Jarkiem Jakimowiczem  postukując rytmicznie kastanietami śpiewają przeboje zespołu Bayer Full!
Przepraszam najmocniej, czy to Polska? Nie, to PiSowski domek wariatów!

„25 lat niewinności”

Zacznijmy od tego, że książkę o której dziś Wam piszę miałem na celowniku od dawna, ale znając zarys sprawy Tomasza Komendy spodziewałem się że dostarczy mi wrażeń równie przyjemnych co czołganie się w błocie i dlatego odkładam zakup… O samej sprawie Komendy nie będę się rozpisywał, bo była na tyle głośna że zna ją chyba każdy. Skupię się natomiast na moich wrażeniach po przeczytaniu tej nie najlżejszej lektury… Po pierwsze książka nie jest zbyt przyjemna do czytania. Nawet nie chodzi o sam temat, ale sposób w jaki jest napisana… Pierwszych kilkadziesiąt stron było wręcz nurzących… Dopiero dochodząc do połowy nabrałem chęci na dalsze męczenie ślepi, bo zaczęły się pojawiać opisy rozmów z samym Komendą. Poza tym skany z akt, postanowień prokuratorskich itp powiedzmy sobie szczerze nie zainteresują zwykłego zjadacza chleba, opisy sekcji zwłok do najprzyjemniejszych nie należą, a  wplatanie tego wszystkiego w tekst wg. mnie było kiepskim pomysłem… Owszem, da się to wszystko czytać, a lektura nie jest jakąś specjalną męczarnią, pod warunkiem że kogoś interesuje sama zbrodnia Miłoszycka, lub to jakim syfem potrafi być nasz wymiar (nie)sprawiedliwości. Liczyłem na coś, co będzie przypominać film „Symetria”, że dowiem się więcej o tym jak wyglądało te 18 lat które spędził za więziennymi murami i niestety się zawiodłem, bo w książce za wiele o tym nie ma…
Moja ocena w skali 1-6? (fanfary!!) Daję CZWÓRKĘ Z MINUSEM! Sam opis zbrodni w Miłoszycach, kulisy śledztwa, są przedstawione ze szczegółami, ale…ale właśnie tą część książki czytało mi się najgorzej i uważam że sporo rzeczy, jak np. szczegółowy opis urazów zamordowanej, nie powinny być upubliczniane! Druga część książki,  powrócenie po latach do tej sprawy i udowodnienie że Tomasz Komenda tego nie zrobił, jest ciekawsza i czyta się dużo lepiej. Książka nie jest gniotem, ale i nie jest też literaturą którą czyta się z przyjemnością. Komu mógłbym ją polecić? Osobom których nie rażą opisy gwałtu ze szczególnym okrucieństwem i zainteresowanych jak śledztwo, które zaprowadziło niewinnego człowieka za kraty, wyglądało oczami tych, którzy byli jego ofiarami, czyli Tomka i jego bliskich…
PS: Lech Kaczyński rzeczywiście naciskał w tamtej sprawie na prokuratorów na szybkie zakończenie sprawy, co nie zostało pominięte i w tej książce.

Dupa blada!

Piszę z komputera siostrzenicy bo u mnie coś szwankuje…
Co się dzieje? W piątkowy poranek zauważyłem że z moim blogiem jest najdelikatniej mówiąc coś nie tak.
-Nie mogę robić wpisów bo zamiast strony edytora widzę biały ekran.
-Część opcji przestała być aktywna, przez co nie mam kontroli nad menu, wigetami, itp. Jednym słowem nie mam możliwości ingerencji w wygląd bloga.
-Niestety możliwości ingerencji w zakładki również nie mam, więc kuferek i cała reszta na razie nie będą aktualizowane.
Nie wiem co się dzieje. Szukam rozwiązania w necie i nic. To stało się nagle i nie było poprzedzone żadnymi moimi działaniami. Ban? Wirus? Jakaś posrana aktualizacja? Najpewniej coś z przeglądarką na moim komputerze, skoro z blaszaka Oli działa… Będę nad tym w wolnych chwilach pracował a Was proszę o cierpliwość. Pełnego uśmiechu tygodnia wszystkim.

Szczepionkowe rozterki

Przedwczoraj pierwszą dawkę szczepionki przyjęła moja rodzicielka, która do szczepień podchodziła dość sceptycznie i o dziwo ona również nie miała żadnych objawów poszczepiennych… Piszę również, bo kilka tygodni wcześniej szczepionkę przyjął mój płodziciel i też nic szczególnego mu się nie działo… Może nie taki diabeł straszny? Inaczej podchodziłbym do szczepień gdyby rządzili nami ludzie godni zaufania, ale rządzą nami skurwysyny gotowi kupić najgorszy syf, byle by tylko zgarnąć parę baniek dla siebie, i ten syf nam wstrzykiwać! Sam nie wiem co robić… Boję się że po tej szczepionce może mi odjebać do tego stopnia że zacznę słuchać Radia Maryja, a to było by gorsze niż śmierć! A poważnie mówiąc, to jak wielu Polaków mam obawy i to nie przez jakieś durne teorie o czipach, za pomocą których będą nami sterować, bo i bez czipów sterują, choćby głupcami oglądającymi TVP Info, ale ze względów zdrowotnych. Nawet kupując gówniany lek od bólu głowy mamy informacje jakie mogą być efekty niepożądane, jak reaguje z innymi lekami itp. a o tych szczepionkach my, zwykli zjadacze chleba nie wiemy właściwie nic… Nie wiem jak moje serducho, które jest w dość kiepskim stanie, zareaguje na ten specyfik. Tak, boję się!! Nie tyle boję się śmierci, co nie chciałbym umrzeć przed tym psycholem który mnie hejtuje 🙂 Jeżeli on umrze to i ja mogę, ale nie wcześniej!! 🙂 Nie jestem przeciwnikiem szczepień, chciałbym by świat wrócił do swej dawnej, pojebanej normalności, ale chciałbym by ludzie odpowiedzialni za te szczepionki wyszli i powiedzieli, że to co nam podają jest bezpieczne i wbrew temu co można znaleźć w necie, nie można po tym wyciągnąć kopyt! Chciałbym byśmy mieli pełne informacje na temat tego, jaki wpływ ten specyfik ma np. na choroby przewlekłe! Na razie czekam, obserwuję i się zastanawiam…

Na śliski problem [3978]

Każdy kto ma choć kawałek ziemi pod uprawę warzyw co roku toczy ciężkie boje ze ślimakami o najmniejszą roślinkę. Tegoroczna wiosna jest deszczowa a to sprzyja tym szkodnikom. Potrafią dobrać się nawet do kwiatów! W tym roku, przynajmniej u mnie, jest ich naprawdę sporo, choć wyjątkowo przeważają małe, acz nie mniej żarłoczne, osobniki. Wystarczyło kilka deszczowych dni gdy nie zachodziłem na ogród, a znikła mi połowa fasolki szparagowej! Mój błąd, bo skoncentrowałem się na obronie sałaty czy ogórków, gdy te dranie okazały się mało wybredne i nawet za koper się zabrały. Dziś chciałbym polecić Wam świetny środek na to cholerstwo. (foto obok-szczególnie zwróćcie uwagę na dłoń trzymającą trutkę-to moja 😂) Środek świetnie wabi tych drani i załatwia na amen! Wystarczy rozsypać po trochu między uprawami a szybko pozbędziecie się nieproszonych gości. Na dodatek jest odporny na deszcz. Natomiast na ptactwo polecam rozwiesić między grządkami zdjęcia Jarosława Kaczyńskiego. Ptaki strasznie srają na owe zdjęcia, co jest zrozumiałe, ale nie demolują upraw 😉

Nie zapomniałem! :-)

Mam u kilkorga z Was dług wdzięczności… Chodzi oczywiście o sprawę z tym nieszczęsnym wypadkiem w pracy. Chcę byście wiedzieli, że nie zapomniałem o okazanym mi wtedy sercu i od pewnego czasu czynię starania by ów dług wdzięczności spłacić. Więcej dowiecie się we właściwym czasie 😊
PS:  Dług wdzięczności to nie jest właściwe określenie, a na pewno kiepsko brzmi… Dług… Bleeee! Po prostu chcę Wam sprawić uśmiech za okazane wtedy serce!! O! To ładniej zabrzmiało! 😇 Cierpliwości! 😉 Nie zapomniałem!😇

Początki sklerozy?

Wpis zacznę od pytania CZY ZDARZA WAM SIĘ ROBIĆ BŁĘDY ORTOGRAFICZNE JAKICH DZIECIOM W PODSTAWÓWCE ROBIĆ NIE PRZYSTOI? Czemu o to pytam? Ostatnio zauważyłem u siebie coś niepokojącego, a mianowicie zdarza mi się „walnąć byka” w wyrazach w których wcześniej nigdy bym tego nie zrobił! Co prawda od razu to wyłapuję, ale to jednak jest niepokojące. Wczoraj odpisując komuś z Was na komentarz napisałem słowo POMOŻE przez „RZ”! I bynajmniej nie miałem na myśli Pomorza… Rozumiem gdyby zdarzyło się to komuś kto czyta czy pisze od święta, ale ja kocham czytać a pisanie jest moim nałogiem, więc aż takie kwiatki nie powinny mi się zdarzać! Niewyspanie? Ostatnio i o 3ciej zdarza mi się być na nogach… Skleroza w wieku 35 lat raczej możliwa nie jest? Coś gorszego? Problem może wydawać się śmieszny, ale mnie to autentycznie niepokoi. Co prawda było by gorzej gdybym w ogóle tego nie wyłapywał, a są i takie wyrazy gdzie z góry wiem że zrobię w nich błąd, a mimo to go robię, ale tu mam na myśli „byki” jakich po prostu robić nie wypada! Nie jestem co prawda profesorem Miodkiem, a robić błędy zdarza się każdemu, ale do pewnych granic… Dlatego chciałbym zapytać jak to jest z Wami? Zdarza Wam się po napisaniu czegoś łapać za głowę??

Koniec Naszej Klasy.

Kojarzycie portal Nasza Klasa? Pewnie część z Was miała, podobnie jak ja,  założony tam profil, a niekumatym w temacie śpieszę wytłumaczyć, że Nasza Klasa to taka dużo uboższa siostra Facebooka 😂 Otóż wyobraźcie sobie, że dostałem maila informującego, że pod koniec lipca platforma zostanie zamknięta! I tak dość długo ten relikt przeszłości utrzymywał się w wirtualnym świecie, nawet nie próbując dorównać rozbudowanej, dającej większe możliwości konkurencji. Przyznam że trochę mi żal, bo to był pierwszy portal na którym założyłem konto i choć za każdą dodatkową funkcję trzeba było tam płacić, a te podstawowe ograniczały się do dodawania zdjęć i nędznego czatu, to jednak jakiś sentyment do tego dziadostwa mam… 😅 Choć przyznam, że nie pamiętam kiedy ostatni raz się tam logowałem , bo i po co, skoro wszyscy znajomi dawno z tego portalu wyemigrowali 😅 Cóż, wirtualny świat pędzi do przodu, rozwija się i jeżeli jakaś platforma się nie podejmuje tego wyścigu to kończy marnie, o czym my, sieroty po Blog.pl doskonale wiemy.

Nie skazujmy się na bycie niczym.

Życie bez Boga? Nie można żyć bez Boga, bo przecież to On jest życiem. On jest tą energią tchniętą w nasze ciała, więc jakże bez niego żyć? Można jedynie w złości, głupocie czy uporze mówić mu nie, zaprzeczać czemuś co widać wszędzie i co jest w każdym z nas, tylko jaki to ma sens? Jaki sens miało by nasze życie gdyby Go nie było? Jaką wartość miały by nasze uczucia, plany, marzenia, smutki, radości, wspomnienia? Bez Boga bylibyśmy jedynie nic nie wartymi kawałkami mięsa, lecz czy ktoś z Was tak o sobie myśli? Nie wierząc w Niego skazujecie się na bycie niczym, bo bez Niego niczym byśmy byli, albo raczej nie było by nas wcale… Rozumiem że łatwiej nie wierzyć, zaprzeczać, bo nie trzeba myśleć, zadawać pytań, szukać odpowiedzi, nie trzeba podejmować żadnego wysiłku prócz głupiego pierdolenia że Boga nie ma… Wystarczy żyć. Żyć tak naprawdę po nic… Żyć dla samego życia… Tylko jaką wartość ma takie życie… Jaki sens ma droga która nie ma żadnego celu? Celem życia bez wiary jest nicość… Jeżeli ktoś odrzuca pełnię wiary, niech chociaż zostawi w sercu ziarnko niepewności, bo tej pewności nikt z nas nie będzie miał do samego końca, więc po cóż trwać w uporze który czyni nasze życie bezcelowym… Jeśli nie wiara to choć ziarnko niepewności. Nadawajmy swemu życiu wartość, zamiast nieustannie zaprzeczać temu co jest w nas, dookoła nas… Bóg jest życiem, dlatego nijak pojąć nie mogę jak można przeczyć życiu, które jest przecież tak namacalnym… Ale gdy się nie rozumie, nawet nie próbuje rozumieć, to zaprzeczyć można wszystkiemu… Nawet tej energii która napędza nasze ciała, nawet życiu, temu wszystkiemu co jest Bogiem… Ziarnko niepewności 😊 Amen.

Łowcy skur*ysynów [3973]

Od dłuższego czasu obserwuję na Facebooku profil organizacji Elusive Child Protection Unit Poland. Nie wiem czy cokolwiek mówi Wam ta nazwa, ale naprawdę warto zapoznać się z ich działalnością, gdyż ci ludzie zajmują się namierzaniem i łapaniem pedofilów. Do prasy i mediów trafiają tylko nieliczne przypadki, a ci ludzie potrafią namierzyć i oddać w ręce policji nawet kilku pedofilów dziennie, co pokazuje z jak wielkim problemem mamy do czynienia! Strach pomyśleć ilu zwyroli chodzi po ulicach Polskich miast i wsi, ilu popaprańców nagabuje w internecie dzieci, skoro grupka zapaleńców wyłapuje i dostarcza przed oblicze temidy ich wręcz taśmowo!! Co warte odnotowania, ci łowcy pedofilów robią to całkowicie bezpłatnie, a koszty podróży po całej Polsce pokrywają z własnej kieszeni lub ze zbiórek organizowanych w necie. A jeżdżenie od plebanii do plebanii kosztuje! No dobra, to już złośliwy żart 😉 Ale naprawdę godne podziwu jest to, że Ci ludzie poświęcają każdą wolną chwilę swojego czasu by chronić dzieci, wyręczając przy tym nieudolną policję, która bardziej zainteresowana jest tym by jaśnie pan Kaczyński nie zesrał się ze strachu, niż bezpieczeństwem tych najmłodszych. Gorąco polecam zajrzeć na profil Elusive Child Protection Unit Poland, gdyż znajdziecie tam sporo filmików z udanych „polowań” na zboczeńców, ale i wiele ciekawych artykułów. Każdy z nas ma dzieci w rodzinie i warto uzmysłowić sobie że zagrożenie jest naprawdę spore, a zwyrodnialec może kryć się w sąsiedztwie!
Na koniec nieśmiało przypomnę, że jestem za karą śmierci dla pedofilów i gwałcicieli, ale niestety źle pojęty humanitaryzm sprawia że społeczeństwo zamiast utylizować woli ich utrzymywać… 😔

Pytanie do Was :-)

Ahoj kamraci!! Piąteczek mamy, więc pytanie Wam zadamy! Dziś chciałbym poruszyć jeden z wiodących tematów na Facebooku- dyskryminację. A moje pytanie brzmi: CZY WASZYM ZDANIEM W DZISIEJSZYCH CZASACH KOBIETY NADAL SĄ TRAKTOWANE GORZEJ OD MĘŻCZYZN? Nie mam tu na myśli Indii czy krajów Arabskich, bo tam problem oczywiście występuje, tylko nasze podwórka. A może któraś z zaglądających tu kobiet odczuła dyskryminację na własnej skórze?

POMOŻECIE?!?

Kędziorki moje drogie! Po raz kolejny Wasze serduszka mają okazję zrobić coś dobrego!! Tym razem chodzi o wsparcie nawet najdrobniejszą kwotą fundacji, która zajmuje się zwierzętami, z którymi los i ludzie nie obchodzili się najlepiej. Jeżeli chcecie pomóc wystarczy kliknąć na link: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/zwirek-dla-kotow Zbiórka prowadzona jest na żwirek, ale fundacja opiekuje się wieloma zwierzętami i potrzeb jest dużo więcej. Wpłacając te kilka złotych nikt z głodu nie padnie, a tam liczy się każdy grosz! Nie bądźcie PiSiorami! Pomóżcie! 🙂 🙂

Zaszczep się i wygraj! [3970]

Rząd, żeby zachęcić opornych Polaków do szczepień organizuje loterię szczepionką! 😂😂 Kolejny genialny pomysł na rozesranie pieniędzy podatników! Zamiast wspomóc zadłużone szpitale, wesprzeć choćby onkologię, rząd planuje zorganizować loterię, gdzie wśród zaszczepionych losowane będą nagrody pieniężne i samochody! Tego kurwa jeszcze nie grali! 😂 Ch*j że w tym pojebanym kraju jest wiele ważniejszych wydatków, ch*j że zadłużenie rośnie a budżet przypomina szkapę z Janowa, teraz nam ku*wa loterię urządzą, bo się Polaczki szczepić nie chcą! 😂 Chciałbym nieśmiało zasugerować rządzącym, by te pieniądze i samochody, tak jak to robili do tej pory, rozdzielili między siebie, swoje rodziny i kolesi a od Polaków się odpie*dolili! Ten rząd jest odpowiedzialny za największą umieralność od zakończenia II wojny światowej. To nieudolność tego rządu sprawiła że jesteśmy w głębokiej dupie i to pod każdym względem, bo gdzie nie spojrzeć tam bagno, a teraz urządzają loterię, by było z czego nakraść, bo jeszcze nie wszystkie PiSowskie ciotki i wujki się na państwowym korycie napasły! Macie najbardziej pazerny i zakłamany rząd w historii, a milczycie bo rzucają wam ochłapy… Kocham swoją ojczyznę, ale wstyd mi, cholernie wstyd, za rodaków, którzy garstce szubrawców dają robić się w ch*ja.

O karcie i egzaminach…

-Mój osiedlowy sklep wprowadził kartę stałego klienta. Już bardziej stałego klienta ze świecą szukać, bo nawet pora o której się tam pojawiam jest stała 😅 Co prawda nie dopytałem na co będzie można wymienić uzbierane punkty, ale skoro i tak codziennie rano robię tam zakupy, to fajnie będzie mieć z tego jakąś dodatkową korzyść. A gdyby jeszcze te punkty można było wymieniać na alkohol…😂😂
-Dziś młodzież, w tym i nasza Ola, pisze test z matematyki… Osobiście uważam te testy ośmioklasistów za bezsensowne. Przyjęcia do szkół powinno się uzależniać od ocen na świadectwie, bo to one oddają poziom ucznia a nie jakieś durne testy. To jakby oceniać klub piłkarski pod kątem rozegranego ostatniego meczu…Po co fundować jeszcze dodatkowy stres na koniec roku. Tak czy siak trzymajmy kciuki za Polskie pociechy 😉
A że dziś dzień ważnych dla nas osób, wszystkim mamom z okazji ich święta życzę tego co najlepsze 😊 Niech Wam Bóg błogosławi za te lata udręki 🙂 🙂

Światła w mroku

Mam takie swoje powiedzonko, którego będę się trzymał aż do końca, że LUDZKIE CIAŁO TO ZA MAŁO BY MÓC NAZYWAĆ SIĘ CZŁOWIEKIEM. Człowiekiem jest się wtedy, gdy ma się serce otwarte na innych i żyje się dla innych, zamiast być zapatrzonym w siebie. Ludzki żywot można by porównać do owocowego drzewa. Jeżeli rośnie tylko po to by rosnąć, jeżeli nie daje owoców którymi nasycą się inni, to co warte takie drzewo? Jesteśmy tu po to by się wspierać, by sobie pomagać, by dla siebie żyć, bo wszyscy, a przynajmniej większość, idziemy w tym samym kierunku. Wiem co teraz myślicie… Jakie moje słowa mają odniesienie do dzisiejszego świata, pozbawionego empatii, gdzie większy wyzyskuje mniejszego, gdzie liczy się tylko pieniądz i władza… Kochane pociechy pamiętajcie proszę o jednym, że to bezwartościowi ludzie tworzą świat bez wartości! Ale jakie będą nasze małe światy, z których składa się ten wielki świat, decydujemy MY SAMI! Może świata nie uda nam się zmienić, ale czyniąc nasze małe światy piękniejszymi możemy sprawić, że ten wielki świat będzie choć odrobinę lepszy! Naprawdę nie potrzeba wiele wysiłku by to uczynić! Po prostu bądźmy ludźmi! Bądźmy ludźmi dla siebie na wzajem! Nauczmy się wyciągać dłoń do drugiego człowieka. Dłoń na której jest dobro i miłość, a nie złość i nienawiść. Po prostu bądźmy ludźmi! A człowiek to coś dużo więcej niż głowa, tułów, ręce, nogi i dupa! Człowiek to coś dużo więcej niż kilkadziesiąt kilogramów mięsa i kości! I o tym nie wolno nam nigdy zapominać, szczególnie teraz, gdy ludzkość jak nigdy pogrąża się w mroku. Potrzeba nam światła miłości i dobra, by nie pochłonęła nas ciemność… Proszę Was bądźcie tymi światłami. Kochacie się i życie dla innych, bo właśnie to czyni nas ludźmi. Amen.

Doniesienia z marudnego świata.

Wczoraj była ładna pogoda, ale było święto i nie wypadało robić, dziś nie ma święta, można by trochę na ogrodzie podziałać, a od rana leje jak cholera 😂😂 Wiosna w tym roku stara się o tytuł najbardziej popierdzielonej w tym stuleciu i jest na dobrej drodze by ów tytuł zdobyć!
Wybaczcie że od początku tygodnia mało się udzielam w blogowym świecie, ale mam „zjazd”. Niestety życie z tym skurwysyństwem przypomina skakanie na trampolinie… Góra, dół, góra, dół… Wystarczy impuls i nastrój siada… Nie miałem wczoraj za wiele roboty, ale i na blogowanie nie miałem ochoty… Nie będę obiecywał że się poprawię, bo nie wiem co przyniesie jutro… Na chwilę obecną nie jest dobrze…
Jakby mało było „szczęścia” to moje oczko w głowie, judaszowiec, zachorował i nie rokuje dobrze. Od samego początku coś mu dolegało, i dobre lata przeplatał ze złymi, ale w tym roku wyskoczyła jakaś choroba, a listki pojawiły się tylko na jednej, niewielkiej gałązce… Kiepsko to widzę, choć nie tracę nadziei na jego kolejne odrodzenie…
Na koniec wieści z kurnika 😅 Wbrew moim oczekiwaniom stare kury nie zaprzyjaźniły się z młodzieżą i dochodziło do aktów przemocy na nowych lokatorów mojego kurnika, przez co musiałem wredne pierzaste staruchy odseparować 😅 Ze smutkiem przyznaję, że moje kury to takie typowe „polaczki” i nie przepuszczą okazji by słabszemu na łeb wskoczyć… 😨
(Foto bzu zrobiłem dziś rano )