Maruda na wieczór…

Każdy z nas bywa mniej lub bardziej naiwny… Może to przez to, że nie wyleczyliśmy się z wiary w ludzi? Ja w swojej naiwności pozwoliłem zmarnować pewnej osobie blisko 5 lat życia, a co gorsze wierząc że wyciągnie mnie z tego cholerstwa nie zauważyłem że jeszcze głębiej mnie w nie wpycha… Naiwność… Jest przypisana do ludzi mających mięciutkie serduszka… Dlatego mając miękkie serce trzeba sobie wyrobić twardą dupę, bo zawsze znajdzie się jakieś bydle które wykorzysta naszą dobroć, albo zabawi się naszymi pragnieniami i marzeniami… Wrażliwość, uczuciowość, sprawiają że człowiek kolekcjonuje blizny na duszy… Lepiej być zimnym skurwysynem, ale niestety nie każdy ma ku temu predyspozycje… Dobro zawsze będzie kąsane przez zło, tak było, jest i będzie. Ale czy to znaczy że nie warto być dobrym? Moim zdaniem warto, mimo że bycie dobrym się nie opłaca i bywa naprawdę bolesne. Warto być dobrym, warto być przyzwoitym, bo dla każdego z nas przyjdzie taki moment, że zostaniemy z tego rozliczeni. Bycie złym opłaca się TU, lecz owo TU jest tylko nędzną kroplą przy wieczności. Dobro jest czymś najpiękniejszym co posiada człowiek, moje drogie pociechy. Dobro jest piękne. A zło? Zło jest niczym chwast daremnie próbujący opanować ogród i obsiać go swoją brzydotą. Na szczęście nad nami czuwa ogrodnik który kocha swoje kwiaty i na to nie pozwoli 😊 Kolekcjoner blizn za chwilkę rzuci się na łóżko, a Wam życzę miłego wieczoru i spokojnej nocy 😊
PS: Jutro recka najnowszej książki Orbitowskiego 😆